Strona Główna

wtorek, 2 lutego 2016

Rozdział I - Pożegnanie

Witam każdego kto zawitał w te odmęty internetu i znalazł moje skromne opowiadanie:D Zapraszam na pierwszy rozdział moje opowiadania z uniwersum Naruto.




≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈

       Siedział oparty o powalone drzewo patrząc w rozgwieżdżone niebo. Minęło już kilka godzin od rozmowy z Nagato i przekonaniem go do swoich racji, co przyczyniło się do wskrzeszenia wszystkich zabitych Konoszan podczas inwazji.
Spojrzał na niebieskowłosą kobietę leżącą po drugiej stronie ogniska, nad którym piekły się ryby, przykrytą płaszczem Brzasku. Na prośbę Nagato musiał ją ogłuszyć, aby nie przeszkodziła w wykonaniu jutsu odrodzenia.
- I co ja mam teraz zrobić? – Westchnął wracając do oglądania gwiazd. Obiecał, że się nią zajmie, ale nie pomyślał wtedy jak zareagują mieszkańcy, kiedy wróci z nią do wioski.
- Gdzie ja... – Usłyszał jej aksamitny głos. Obróciła się w jego stronę napotykając błękitne oczu uważnie śledzące każdy jej ruch – Co się stało? – Zapytała chłodnym, ostrym głosem.
- Po tym jak cię ogłuszyłem, Nagato użył Gedō Rinne Tensei1 i wskrzesił wszystkich mieszkańców Konohy – Odpowiedział nie spuszczając wzroku z kobiety – Pewnie głupio to zabrzmi, ale jak się czujesz? – Spojrzała na niego pustym wzrokiem – Przykro mi – Wstał i ukucnął przed nią – Pewnie nie wiele to dla ciebie znaczy, lecz naprawdę jest mi przykro – Uśmiechnęła się nikle, wdzięczna za te słowa.
- Co z nim...
- Nic – Przerwał jej – Czekałem aż się obudzisz i sama zdecydujesz, gdzie go pochować – Wytłumaczył – Możemy nawet teraz tam pójść – Wskazał palcem na najwyższe drzewo, które służyło za kryjówkę martwego już członka klanu Uzumaki, oddalonego o kilkadziesiąt metrów od nich.
- Rozumiem – Wstała zrzucając z siebie płaszcz i ruszyła w tamtym kierunku wolnym krokiem, lekko się chwiejąc. Naruto westchnął podnosząc odzienie, które zarzucił na nagie ramiona niebieskowłosej.
- Przeziębisz się, noce nie są takie ciepłe – Powiedział z nieznacznym uśmiechem – Chodź, pomogę ci pochować Nagato.
- Dlaczego? – Zapytała ubierając płaszcz – Zniszczyłam twoją wioskę, zabijałam twoich przyjaciół z zimną krwią. Dlaczego więc chcesz mi pomóc? – Szła kilka kroków za nim.
- Jednym z powodów jest sam Nagato – Odpowiedział nawet się nie odwracając.
- Jestem ci wielce wdzięczna – Uśmiechnęła się ledwo widocznie, tak samo jak blondyn, lecz nie mogła tego zobaczyć.


2 dni później


       Kraj wiru, w czasie ostatniej wielkiej wojny został zniszczony przez najazd, Iwy, Kumo oraz Kiri. Teraz były tam jedynie ruiny, lecz niewielu wiedziało, że kilka kilometrów pod ziemią, znajdowała się biała przestrzeń, w której unosił się biały, marmurowy pomost, zakończony okręgiem. Na jego krańcach, poustawiane były kolumny, które wspierały coś na wzór sufitu.
- Co to za miejsce? – Zapytał blondyn idący obok niebieskowłosej kunoichi. Za nimi leciały, owinięte w papier, ciała Yahiko oraz Nagato.
- Kolebka starożytnych, a przynajmniej tak nazywał ją Nagato – Odpowiedziała – Podobno stworzył ją Rikudō Sennin2.
- Ale dlaczego coś takiego leży pod Uzushiogakure3?
- Tego nigdy nie udało mu się dowiedzieć. Pomimo wielu poszukiwań nic nie znalazł – Naruto przeszły dreszcze, kiedy na niego spojrzała tym pustym wzrokiem.
- To spojrzenie i twarz nie ukazująca jakichkolwiek uczuć – Pomyślał – A ten zimny, ostry głos wcale nie pomaga – Westchnął zatrzymując się przed okręgiem.
- To tutaj – Poinformowała podchodząc do wyżłobionego w środku okręgu prostokąta, który po chwili wypełniła kwiatowymi origami – Spoczywajcie w pokoju – Położyła na nich oba ciała. Zapadła długa cisza w czasie, której Konan cały czas wpatrywała się pustym wzrokiem w swoich nie żyjących przyjaciół.
- Nie powinnaś się wstrzymywać – Obok niej stanął blondyn – Wiem to z własnego doświadczenia – Spojrzała na niego – Kiedy dowiedziałem się o śmierci Jirayi-sensei, zamknąłem w sobie wszelkie uczucia myśląc, że jako shinobi nie mogę okazywać słabości, ale jedyne co tym zyskałem, to więcej bólu – Wytłumaczył – Daj im upust, inaczej będziesz tylko bardziej cierpiała – Po jego słowach jej oczy załzawiły się i wyczytać z nich można było smutek, ból, rozpacz. Chwilę później krystaliczne łzy spłynęły po jej policzkach i zrobiła coś co wprawiło w szok blondyna. Wtuliła twarz w jego klatkę piersiową. Nogi ugięły się pod nią pod wpływem emocji i jedyne co powstrzymało ją przed upadkiem to ręce Naruto, które oplotły ją w tali.
Ile razy śnił koszmary w których to On tak płacze patrząc na martwe ciała swoich przyjaciół. Pamiętał jaki czuł wtedy ból, jak bardzo cierpiał przez samo wyobrażenie sobie tego. Dzięki temu rozumiał co w tym momencie kobieta czuję. Wtulił dziewczynę mocniej w siebie, oparł policzek o jej głowę i głaskał ją po jedwabnych niebieskich włosach.
- D-dziękuje – Powiedziała po kilkunastu minutach odsuwając się od niego lekko zarumieniona, po czym zapadła niezręczna cisza.
- Nagato poprosił mnie, abym zabrał cię ze sobą i zaopiekował – Nagle wypalił nie mając pomysłu na przerwanie ciszy. Spojrzała na niego zdziwiona.
- Mam zamieszkać w wiosce którą zniszczyłam? – Zapytała.
- Jakoś przekonam mieszkańców, podobno mam do tego dar – Uśmiechnął się szeroko.
- Zupełnie jak Yahiko – Pomyślała – Jest dokładnie taki sam jak On.
- Co ty na to? – Wstał podając jej rękę – Nie przyjmuje odmowy. Obiecałem Nagato, że się tobą zaopiekuje i słowa dotrzymam.
- Nagato wierzył, że jesteś mostem do pokoju – Powiedziała korzystając z pomocy blondyna – I postanowiłam mu zaufać i zostać strażnikiem, który ten most będzie bronił – Dodała pewnym siebie głosem.
- Miło – Stwierdził zakłopotany – Myślę, że czas już ruszać – Nie czekając na odpowiedź zaczął iść w kierunku wyjścia.
- Nagato, Yahiko – Spojrzała na ich ciała – Obiecuję bronić Naruto nawet za cenę życia – Przysięgła składając płaszcz Akatsuki u ich stóp – Żegnajcie


***


       Na granicy Hi no Kuni4 z Kaminari no Kuni5, głęboko pod ziemią znajdowała się ogromna jaskinia, w której przebywał obecny lider Akatsuki6.
- Jak poszło? – Zapytał do wyłaniającego się z ziemi Zetsu.
- Pain przegrał – Odpowiedź zaskoczyła zamaskowanego – Konan dołączyła do Konohy, a Nagato użył Gedō Rinne Tensei do wskrzeszenia zabitych mieszkańców.
Temperatura w pomieszczeniu nagle spadła ukazując cichy gniew lidera.
- To wszystko komplikuję – Uspokoił się zastanawiając co teraz zrobić – Nie wiesz, gdzie Konan mogła ukryć ciało Nagato?
- Niestety nie, był z nią wtedy Uzumaki Naruto.
- I co z tego, że ten bachor z nią był?
- Używał przez cały czas Sennin Mode, wykryłby mnie gdybym zbliżył się na bliżej niż 10 km – Wytłumaczył.
- Czyli Naruto również wie gdzie jest Rinnegan7 – Zamyślił się – To może nam pomóc – Stwierdził tajemniczo – Poinformuj resztę członków, mają zjawić się na zebraniu, za tydzień od teraz – Rozkazał – Osobiście – Dodał do znikającego Zetsu.


***




       Stali na krawędzi wielkiego krateru będącego nie tak dawno temu Wioską Ukrytą w Liściach.
- Minął niecały tydzień, a wioska już jest w tak dużym stopniu odbudowana? – Zdziwił się patrząc na kilkadziesiąt drewnianych domów stojąc na dnie – Pewnie Yamato-taichou8 im pomaga.
- Jesteś pewny, że to dobry pomysł? – Westchnął słysząc to pytanie po raz n-ty.
- Tak, jestem pewny – Odpowiedział odwracając się do niej – I nie, nie musisz się martwić. Wszystkim się zajmę – Dodał patrząc prosto w bursztynowe oczy dziewczyny. Widział w nich niepewność, zwątpienie i strach? Zaskoczyło go to, ale nic nie mówiąc zaczął schodzić w dół krateru, a Konan ruszyła chwilę po nim


***


1 – Gedō – Rinne Tensei (Zewnętrzna ścieżka – Technika Samsary Niebiańskiego Życia) – Technika, ta pozwala tchnąć życie w tych, którzy zmarli.
2 – Rikudō Sennin (Mędrzec Szcześciu Ścieżek) – Znany jako Hagomoro Ōtsutsuki. Jeden z dwóch synów Kaguyi Ōtsutsuki. Bóg Shinobi, pierwszy użytkownik Ninshu(później Ninjutsu) oraz pierwszy Jinchuuriki.
3 – Uzushiogakure no Sato (Wioska Ukryta w Wirujących pływach) – Wioska niegdyś leżąca w Kraju Wiru i zniszczona podczas jednej z wojen shinobi. To tam powstał Klan Uzumaki, jeden z najpotężniejszych klanów na świecie. Mówi się iż konkurował na równi z klanami Senju i Uchiha.
4 – Hi no Kuni – Kraj Ognia
5 – Kaminari no Kuni – Kraj błyskawic
6 – Akatsuki (Brzask, dosł. Czerwony księżyc) – Organizacja złożona z 10 poszukiwanych shinboi rangi S. Ich celem jest złapanie wszystkich Bijuu.
7 – Rinnegan (Oko Samsary) – Pozwala na używanie Technik Sześciu Ścieżek. Uważane za najsilniejsze z trzech wielkich Dojutsu (Technik Ocznych).

8 – Taichou – Kapitan/Dowódca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz