Witam każdego kto
zawitał w te odmęty internetu i znalazł moje skromne opowiadanie:D
Zapraszam na pierwszy rozdział moje opowiadania z uniwersum Naruto.
≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈
Siedział oparty o
powalone drzewo patrząc w rozgwieżdżone niebo. Minęło już kilka
godzin od rozmowy z Nagato i przekonaniem go do swoich racji, co
przyczyniło się do wskrzeszenia wszystkich zabitych Konoszan
podczas inwazji.
Spojrzał na
niebieskowłosą kobietę leżącą po drugiej stronie ogniska, nad
którym piekły się ryby, przykrytą płaszczem Brzasku. Na prośbę
Nagato musiał ją ogłuszyć, aby nie przeszkodziła w wykonaniu
jutsu odrodzenia.
- I co ja mam teraz
zrobić? – Westchnął wracając do oglądania gwiazd. Obiecał, że
się nią zajmie, ale nie pomyślał wtedy jak zareagują mieszkańcy,
kiedy wróci z nią do wioski.
- Gdzie ja... –
Usłyszał jej aksamitny głos. Obróciła się w jego stronę
napotykając błękitne oczu uważnie śledzące każdy jej ruch –
Co się stało? – Zapytała chłodnym, ostrym głosem.
- Po tym jak cię
ogłuszyłem, Nagato użył Gedō Rinne Tensei1
i wskrzesił wszystkich mieszkańców Konohy – Odpowiedział nie
spuszczając wzroku z kobiety – Pewnie głupio to zabrzmi, ale jak
się czujesz? – Spojrzała na niego pustym wzrokiem – Przykro mi
– Wstał i ukucnął przed nią – Pewnie nie wiele to dla ciebie
znaczy, lecz naprawdę jest mi przykro – Uśmiechnęła się nikle,
wdzięczna za te słowa.
- Co z nim...
- Nic – Przerwał jej
– Czekałem aż się obudzisz i sama zdecydujesz, gdzie go pochować
– Wytłumaczył – Możemy nawet teraz tam pójść – Wskazał
palcem na najwyższe drzewo, które służyło za kryjówkę martwego
już członka klanu Uzumaki, oddalonego o kilkadziesiąt metrów od
nich.
- Rozumiem – Wstała
zrzucając z siebie płaszcz i ruszyła w tamtym kierunku wolnym
krokiem, lekko się chwiejąc. Naruto westchnął podnosząc
odzienie, które zarzucił na nagie ramiona niebieskowłosej.
- Przeziębisz się,
noce nie są takie ciepłe – Powiedział z nieznacznym uśmiechem –
Chodź, pomogę ci pochować Nagato.
- Dlaczego? – Zapytała
ubierając płaszcz – Zniszczyłam twoją wioskę, zabijałam
twoich przyjaciół z zimną krwią. Dlaczego więc chcesz mi pomóc?
– Szła kilka kroków za nim.
- Jednym z powodów jest
sam Nagato – Odpowiedział nawet się nie odwracając.
- Jestem ci wielce
wdzięczna – Uśmiechnęła się ledwo widocznie, tak samo jak
blondyn, lecz nie mogła tego zobaczyć.
2 dni później
Kraj wiru, w czasie
ostatniej wielkiej wojny został zniszczony przez najazd, Iwy, Kumo
oraz Kiri. Teraz były tam jedynie ruiny, lecz niewielu wiedziało,
że kilka kilometrów pod ziemią, znajdowała się biała
przestrzeń, w której unosił się biały, marmurowy pomost,
zakończony okręgiem. Na jego krańcach, poustawiane były kolumny,
które wspierały coś na wzór sufitu.
- Co to za miejsce? –
Zapytał blondyn idący obok niebieskowłosej kunoichi. Za nimi
leciały, owinięte w papier, ciała Yahiko oraz Nagato.
- Kolebka starożytnych,
a przynajmniej tak nazywał ją Nagato – Odpowiedziała – Podobno
stworzył ją Rikudō Sennin2.
- Ale dlaczego coś
takiego leży pod Uzushiogakure3?
- Tego nigdy nie udało
mu się dowiedzieć. Pomimo wielu poszukiwań nic nie znalazł –
Naruto przeszły dreszcze, kiedy na niego spojrzała tym pustym
wzrokiem.
-
To spojrzenie i
twarz nie ukazująca jakichkolwiek uczuć
– Pomyślał – A
ten zimny, ostry głos wcale nie pomaga
– Westchnął zatrzymując się przed okręgiem.
- To tutaj –
Poinformowała podchodząc do wyżłobionego w środku okręgu
prostokąta, który po chwili wypełniła kwiatowymi origami –
Spoczywajcie w pokoju – Położyła na nich oba ciała. Zapadła
długa cisza w czasie, której Konan cały czas wpatrywała się
pustym wzrokiem w swoich nie żyjących przyjaciół.
- Nie powinnaś się
wstrzymywać – Obok niej stanął blondyn – Wiem to z własnego
doświadczenia – Spojrzała na niego – Kiedy dowiedziałem się o
śmierci Jirayi-sensei, zamknąłem w sobie wszelkie uczucia myśląc,
że jako shinobi nie mogę okazywać słabości, ale jedyne co tym
zyskałem, to więcej bólu – Wytłumaczył – Daj im upust,
inaczej będziesz tylko bardziej cierpiała – Po jego słowach jej
oczy załzawiły się i wyczytać z nich można było smutek, ból,
rozpacz. Chwilę później krystaliczne łzy spłynęły po jej
policzkach i zrobiła coś co wprawiło w szok blondyna. Wtuliła
twarz w jego klatkę piersiową. Nogi ugięły się pod nią pod
wpływem emocji i jedyne co powstrzymało ją przed upadkiem to ręce
Naruto, które oplotły ją w tali.
Ile razy śnił koszmary
w których to On tak płacze patrząc na martwe ciała swoich
przyjaciół. Pamiętał jaki czuł wtedy ból, jak bardzo cierpiał
przez samo wyobrażenie sobie tego. Dzięki temu rozumiał co w tym
momencie kobieta czuję. Wtulił dziewczynę mocniej w siebie, oparł
policzek o jej głowę i głaskał ją po jedwabnych niebieskich
włosach.
- D-dziękuje –
Powiedziała po kilkunastu minutach odsuwając się od niego lekko
zarumieniona, po czym zapadła niezręczna cisza.
- Nagato poprosił mnie,
abym zabrał cię ze sobą i zaopiekował – Nagle wypalił nie
mając pomysłu na przerwanie ciszy. Spojrzała na niego zdziwiona.
- Mam zamieszkać w
wiosce którą zniszczyłam? – Zapytała.
- Jakoś przekonam
mieszkańców, podobno mam do tego dar – Uśmiechnął się
szeroko.
-
Zupełnie jak
Yahiko
– Pomyślała – Jest
dokładnie taki sam jak On.
- Co ty na to? – Wstał
podając jej rękę – Nie przyjmuje odmowy. Obiecałem Nagato, że
się tobą zaopiekuje i słowa dotrzymam.
- Nagato wierzył, że
jesteś mostem do pokoju – Powiedziała korzystając z pomocy
blondyna – I postanowiłam mu zaufać i zostać strażnikiem, który
ten most będzie bronił – Dodała pewnym siebie głosem.
- Miło – Stwierdził
zakłopotany – Myślę, że czas już ruszać – Nie czekając na
odpowiedź zaczął iść w kierunku wyjścia.
-
Nagato, Yahiko
– Spojrzała na ich ciała – Obiecuję
bronić Naruto nawet za cenę życia
– Przysięgła składając płaszcz Akatsuki u ich stóp –
Żegnajcie
***
Na granicy Hi no
Kuni4 z Kaminari no Kuni5,
głęboko pod ziemią znajdowała się ogromna jaskinia, w której
przebywał obecny lider Akatsuki6.
- Jak poszło? –
Zapytał do wyłaniającego się z ziemi Zetsu.
- Pain przegrał –
Odpowiedź zaskoczyła zamaskowanego – Konan dołączyła do
Konohy, a Nagato użył Gedō Rinne Tensei do wskrzeszenia zabitych
mieszkańców.
Temperatura w
pomieszczeniu nagle spadła ukazując cichy gniew lidera.
- To wszystko komplikuję
– Uspokoił się zastanawiając co teraz zrobić – Nie wiesz,
gdzie Konan mogła ukryć ciało Nagato?
- Niestety nie, był z
nią wtedy Uzumaki Naruto.
- I co z tego, że ten
bachor z nią był?
- Używał przez cały
czas Sennin Mode, wykryłby mnie gdybym zbliżył się na bliżej niż
10 km – Wytłumaczył.
- Czyli Naruto również
wie gdzie jest Rinnegan7 – Zamyślił się
– To może nam pomóc – Stwierdził tajemniczo – Poinformuj
resztę członków, mają zjawić się na zebraniu, za tydzień od
teraz – Rozkazał – Osobiście – Dodał do znikającego Zetsu.
***
Stali na krawędzi
wielkiego krateru będącego nie tak dawno temu Wioską Ukrytą w
Liściach.
- Minął niecały
tydzień, a wioska już jest w tak dużym stopniu odbudowana? –
Zdziwił się patrząc na kilkadziesiąt drewnianych domów stojąc
na dnie – Pewnie Yamato-taichou8 im
pomaga.
- Jesteś pewny, że to
dobry pomysł? – Westchnął słysząc to pytanie po raz n-ty.
- Tak, jestem pewny –
Odpowiedział odwracając się do niej – I nie, nie musisz się
martwić. Wszystkim się zajmę – Dodał patrząc prosto w
bursztynowe oczy dziewczyny. Widział w nich niepewność, zwątpienie
i strach? Zaskoczyło go to, ale nic nie mówiąc zaczął schodzić
w dół krateru, a Konan ruszyła chwilę po nim
***
1 –
Gedō – Rinne Tensei (Zewnętrzna ścieżka – Technika Samsary
Niebiańskiego Życia) – Technika, ta pozwala tchnąć życie w
tych, którzy zmarli.
2 –
Rikudō Sennin (Mędrzec Szcześciu Ścieżek) – Znany jako
Hagomoro Ōtsutsuki. Jeden z dwóch synów Kaguyi Ōtsutsuki. Bóg
Shinobi, pierwszy użytkownik Ninshu(później Ninjutsu) oraz
pierwszy Jinchuuriki.
3 –
Uzushiogakure no Sato (Wioska Ukryta w Wirujących pływach) –
Wioska niegdyś leżąca w Kraju Wiru i zniszczona podczas jednej z
wojen shinobi. To tam powstał Klan Uzumaki, jeden z
najpotężniejszych klanów na świecie. Mówi się iż konkurował
na równi z klanami Senju i Uchiha.
4 –
Hi no Kuni – Kraj Ognia
5 –
Kaminari no Kuni – Kraj błyskawic
6 –
Akatsuki (Brzask, dosł. Czerwony księżyc) – Organizacja złożona
z 10 poszukiwanych shinboi rangi S. Ich celem jest złapanie
wszystkich Bijuu.
7 –
Rinnegan (Oko Samsary) – Pozwala na używanie Technik Sześciu
Ścieżek. Uważane za najsilniejsze z trzech wielkich Dojutsu
(Technik Ocznych).
8 –
Taichou – Kapitan/Dowódca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz